• Blog Tandemowe Trip Love


Jak przebiegają przygotowania do zimowej wyprawy?

- Tandemowe Trip Love


 Jak przebiegają przygotowania do zimowej wyprawy? Które elementy są dla nas najtrudniejsze, w czym potrzebujemy Waszej pomocy, a co możemy Wam podpowiedzieć i doradzić opierając się na naszym dotychczasowym doświadczeniu…

Najważniejsze informacje znajdziecie właśnie tutaj.

  • Blog
  • Śląski Ogród Botaniczny jest niezwykłym miejscem, zrzeszającym niebanalnych ludzi - znalazło się i miejsce dla nas.

Uwaga

Please enter your Disqus subdomain in order to use the 'Disqus Comments (for Joomla)' plugin. If you don't have a Disqus account, register for one here

Śląski Ogród Botaniczny jest niezwykłym miejscem, zrzeszającym niebanalnych ludzi - znalazło się i miejsce dla nas.

Propozycja pracy jako instruktora w Śląskim Ogrodzie Botanicznym to jak spełnienie marzeń! No i co teraz? Wykorzystać daną szansę i zostać w Polsce, pracować, rozwijać się… Czy dokończyć dzieło, które było już niemalże u finiszu przygotowań i wyruszyć na wyprawę życia…? 

- Tandemowe Trip Love

Czasem w życiu tak jest, że wszystko staje na głowie i wtedy chcemy zrobić ten krok do przodu. Rzucamy wszystko i jedziemy! My pojechaliśmy na Północ! Daleką, zimną i srogą, ale w tych trudach jest i drugie oblicze – piękna, mistyczna, delikatna, zadziwiająca, kolorowa. Taka jest Laponia. 

Kiedy już wszystko postawiliśmy na jedną karę, rzuciliśmy pracę, oddaliśmy się organizacji i ciężkim przygotowaniom do wyprawy nagle stało się COŚ. Krzysztof został zaproszony do pracy w Śląskim Ogrodzie Botanicznym. Wszystko za sprawą półkolonii w mieście, które prowadziliśmy dla dzieciaków. Survival jest częścią naszego życia już bardzo długo, a Krzysztof jest naprawdę profesjonalistą, który ma rewelacyjne podejście do ludzi, szczególnie dzieci. Aż miło patrzeć, gdy szczęśliwa gromada cieszy się na każde, nawet najbardziej zadziwiające zadanie Pana Krzyśka. Na zajęciach nie ma granic, nie ma różnic między młodzieżą, każdy ma takie same szanse na realizację zadań, każdemu z nich jest poświęcona odpowiednia ilość uwagi, każdy ma możliwość pokazania swoich mocnych stron, a te nieco słabsze są szlifowane od razu.

Propozycja pracy jako instruktora w Śląskim Ogrodzie Botanicznym to jak spełnienie marzeń! No i co teraz? Wykorzystać daną szansę i zostać w Polsce, pracować, rozwijać się… Czy dokończyć dzieło, które było już niemalże u finiszu przygotowań i wyruszyć na wyprawę życia…? 

Tyle czasu, tyle funduszy i wyrzeczeń zainwestowaliśmy, by wyruszyć rowerem do Laponii. Nieprzespane godziny, milion telefonów i maili, spotkania, jeżdżenie po Polsce, zaniedbywanie najbliższych… Czy teraz to wszystko zostawić, ponieważ trafia się życiowa szansa wspaniałej pracy? Tylko która z tych życiowych szans jest lepsza, ważniejsza, ta najpierwszejsza w kolejce?

Byliśmy realnie przestraszeni i zdezorientowani. 

Ludzie zazwyczaj oczekują, by postępować normalnie, według schematów i panujących reguł – praca, dom, rodzina, samochód, piątkowe piwko ze znajomymi. U nas to trochę inaczej wyglądało. I zdawaliśmy sobie sprawę, że nigdy nie wybaczylibyśmy sobie, jakbyśmy się wycofali z wyprawy. Już nie teraz, nie na tym etapie. Zaryzykowaliśmy.

Krzysiek poszedł na kilka pierwszych zajęć, wracał zachwycony, dzieci chyba też, a nauczyciele! Wracała wiara w człowieka, pewność siebie, schematy, ciekawe triki na warsztaty… wszystko się rozwijało w zawrotnym tempie. Miało być tylko kilka zajęć, taki okres próbny, bo w końcu i tak wyjeżdżamy.

Pracownicy Ogrodu i Dyrekcja znała naszą decyzję. I są wspaniałymi ludźmi ponieważ ją zrozumieli, uszanowali i całym sercem poparli. Nie przekreślili przy tym Krzyśka, dali możliwość rozwinięcia zajęć survivalowych i gier terenowych. Pozwolili wyjechać, pod warunkiem że wrócimy i Krzysiek będzie kontynuował zajęcia od maja.

Zresztą miejsce takie jak Śląski Ogród Botaniczny przyciąga niebanalnych ludzi i podobnych szaleńców. W takim towarzystwie to aż chce się pracować! Dlatego cieszymy się, że mamy gdzie wracać. Taka możliwość daje duże poczucie spokoju i bezpieczeństwa.

Śląski Ogród Botaniczny dał nam ogromne wsparcie, ludzie pracujący całą masę pozytywnej energii i motywacji. Służyli swoją wiedzą i doświadczeniem (również rowerowym na terenie Laponii – nie my pierwsi będziemy ją zdobywać rowerem i na pewno nie ostatni). Otrzymaliśmy także do przeczytania niezwykłą książkę, która mocno nas pochłonęła - Vaggi Varri. W tundrze Samów, autorami są przyjaciele pracownicy Ogrodu. Możecie sobie zatem wyobrazić – nasza wyprawa nie zrobiła na nich wrażenia ;) No dobra, może takie malutkie… ;)

Za wszelką pomoc, wsparcie, a przede wszystkim możliwość współpracy bardzo dziękujemy całemu Zespołowi ze Śląskiego Ogrodu Botanicznego. Szczególnie dziękujemy za objęcie Patronatem Honorowym naszej wyprawy i wszystkie ściskane kciuki.

Na pożegnanie otrzymaliśmy przeuroczy prezent. Pojedzie z nami w dalekie kraje! Będziemy mieć kawałeczek Was - Agnieszko, Basiu, Łukaszu - jesteście cudowni!

Dziękujemy i do zobaczenia!


Tandemowe Trip Love Pozegnanie Slaski Ogrod Botaniczny 1
Tandemowe Trip Love Pozegnanie Slaski Ogrod Botaniczny 2
Tandemowe Trip Love Pozegnanie Slaski Ogrod Botaniczny 3
Tandemowe Trip Love Pozegnanie Slaski Ogrod Botaniczny 4

comments

PROSTO Z NASZEGO BLOGA

Tandemowe Trip Love

Etat u Mikołaja!

 Gdyby nie wyprawa mielibyśmy już etat u Mikołaja. - Tandemowe Trip Love

Więcej...

Tandemowe Trip Love

Z życia ptaków okiem Leśniczego. Czyli jak je upolować aparatem fotograficznym.

Czy jest lepsze źródło wiedzy na temat ptaków niż od leśniczego i pasjonata ornitologii? Piękny...

Więcej...

Tandemowe Trip Love

Podlasie - kraina mrozów i zlodowaciałych jezior!

Jeszcze tak zimno nie było! Przekonaliśmy się również, że nie trzeba jechać do Skandynawii,...

Więcej...