• Blog Tandemowe Trip Love


Jak przebiegają przygotowania do zimowej wyprawy?

- Tandemowe Trip Love


 Jak przebiegają przygotowania do zimowej wyprawy? Które elementy są dla nas najtrudniejsze, w czym potrzebujemy Waszej pomocy, a co możemy Wam podpowiedzieć i doradzić opierając się na naszym dotychczasowym doświadczeniu…

Najważniejsze informacje znajdziecie właśnie tutaj.

  • Blog
  • Dlaczego ta wyprawa jest tak wyjątkowa?

Dlaczego ta wyprawa jest tak wyjątkowa?

Mamy powody by czuć się wyjątkowo, ponieważ podejmujemy się wyjątkowej rzeczy!

-Tandemowe Trip Love

Szukając informacji i przygotowując się do wyprawy przede wszystkim szukaliśmy osób, które zrobiły podobną rzecz. Chcieliśmy się nauczyć, zapytać, przygotować na panujące warunki, trudy, z którymi będziemy się mierzyć. Znaleźliśmy dwie osoby, które jeździły rowerem w warunkach polarnych...

DLACZEGO TA WYPRAWA JEST TAK WYJĄTKOWA I WARTO JĄ WESPRZEĆ?
Nikt jeszcze takiej wyprawy nie zrealizował! Nikt nie pojechał tandemem na koło podbiegunowe, z przyczepką w której znajduje się 50 kilogramowy pies.

  1. Jest bardzo mało osób, które podróżują na rowerach w temperaturach niższych niż – 5 stopni, a tym bardziej na kole podbiegunowym, gdzie ta sięga nawet spokojnie – 45 st. Dotarliśmy tylko do dwójki, z czego jednej Polki, znanej ze swych specyficznych upodobań.
  2. Koło podbiegunowe plus okres zimowy, wiążący się z nocą polarną, to już ekstremalny duet.
  3. Zamiast dwóch rowerów, tylko jeden – Tandem. Niezwykły środek transportu, zazwyczaj podróżnicy, którzy zwiedzają świat na rowerze, korzystają z ich tradycyjnej wersji. My postawiliśmy na coś Innego, co akurat w naszego typu wyprawie jest bardzo pomocne.
  4. Kolejnym charakterystycznym punktem naszej wyprawy jest najbardziej uroczy pies na świecie – Kadlook, Alaskan Malamut. Wytrzymały, odporny na niskie temperatury, ale także duży i ciężki. A całej trasy przy rowerze biec nie będzie, stąd pewnie 70% drogi poczujemy go w naszych mięśniach, dociskających pedały roweru.
  5. Zapuszczać będziemy się w naprawdę dzikie tereny, mamy nadzieję spotkać wilki w ich naturalnym środowisku. Będziemy starać się każde spotkanie dokumentować dla celów naukowych.
  6. Bardzo pragniemy i mamy zamiar spędzić kilka tygodniu wśród ludu Saamów; żyć z nimi, budzić się, łowić ryby, opiekować się reniferami. Zwyczajnie towarzyszyć im w ich życiu codziennym, ucząc się ich kultury, doświadczać jej.  

DLACZEGO WYPRAWA ZASŁUGUJE NA MIANO EKSTREMALNEJ? CIEMNOŚĆ.
Z Polski wyruszamy w październiku, dlatego w Rovaniemi, stolicy Laponii i zarazem mieście świętego Mikołaja zakładamy być na początku grudnia. Czyli w czasie największych ciemności Nocy Polarnej.

  1. Niska temperatura. Im wyżej na Północ od Rovaniemi tym warunki będą ostrzejsze i bardziej nieprzyjazne, a styczeń uchodzi za najzimniejszy miesiąc Zimy Arktycznej.
  2. Mało miejsca, dużo bagażu. Mamy jeden rower, dlatego przestrzeń na bagaże jest zdecydowanie okrojona, a jest nas trójka.
  3. Waga całego dobytku. Trójka. Trzecią postacią jest najwspanialszy pies na świecie, ale nawet zachowany w dobrej kondycji Malamut, nie jest w stanie przebiec całej trasy przy rowerze, dlatego dużą część drogi będzie wygodnie wylegiwał się w przyczepce, a to oznacza dodatkowy balast w postaci 50kg.
  4. Totalna pustka. Tereny, w które się udajemy są bardzo słabo zaludnione, w razie jakiegokolwiek problemu jesteśmy zdani na siebie.

DLACZEGO UWAŻAMY, ŻE POMIMO TAKICH DUŻYCH TRUDNOŚCI PORADZIMY SOBIE?

  1. Oboje jesteśmy Instruktorami Survivalu od wielu lat, znamy techniki sztuki przetrwania, mamy duże doświadczenie w radzeniu sobie w trudnych warunkach.
  2. Zima nie jest nam straszna, jest wręcz naszą ulubioną porą roku i to właśnie zimą najczęściej wyruszamy w góry, nocujemy w namiocie. Znamy sprzęt, który jest konieczny do przetrwania w warunkach arktycznych, wyposażamy się w niego.
  3. Jesteśmy minimalistami. Przez wiele dotychczasowych wypraw nauczeni jesteśmy zabierać tylko to, co niezbędne.
  4. Ogromnym wyzwaniem będzie wprowadzać w ruch naszą dociążoną mocno machinę, ale nic nam innego nie pozostaje. Po kilkuset kilometrach, nasze mięśnie przyzwyczają się do nadludzkiego wysiłku, zresztą jesteśmy aktywnymi osobami, które też już swoje kilometry na rowerze przejechały.
  5. Pustka, cisza, nie dotknięte przez cywilizację Piękno – to jest powód, dla którego tam się udajemy.
  6. Jedno z nas mieszkało już kilka miesięcy na kole podbiegunowym w okresie zimy i odbywało wiele wypraw po okolicy, dlatego wiemy czego możemy się spodziewać.

 

comments

PROSTO Z NASZEGO BLOGA

Tandemowe Trip Love

Etat u Mikołaja!

 Gdyby nie wyprawa mielibyśmy już etat u Mikołaja. - Tandemowe Trip Love

Więcej...

Tandemowe Trip Love

Z życia ptaków okiem Leśniczego. Czyli jak je upolować aparatem fotograficznym.

Czy jest lepsze źródło wiedzy na temat ptaków niż od leśniczego i pasjonata ornitologii? Piękny...

Więcej...

Tandemowe Trip Love

Podlasie - kraina mrozów i zlodowaciałych jezior!

Jeszcze tak zimno nie było! Przekonaliśmy się również, że nie trzeba jechać do Skandynawii,...

Więcej...